Karol Darmoros
Spada liczba urodzeń
Jak podaje National Catholic Register, w ubiegłym roku współczynnik dzietności w USA spadł do 53,1 urodzeń na 1000 kobiet w wieku 15–44 lata. Urodziło się ok. 3,6 mln dzieci, o 1 proc. mniej niż rok wcześniej. Od szczytu w 2007 r. wskaźnik ten obniżył się o ok. 23 proc. Dane te wpisują się w trwający od niemal dwóch dekad trend spadkowy.
Różnice między kobietami
Kluczowa różnica dotyczy stanu cywilnego. W 2023 r. wskaźnik urodzeń wśród kobiet zamężnych wyniósł 81,6 na 1000, podczas gdy wśród niezamężnych – 36,4. Choć spadki dotyczą obu grup, są one wyraźniejsze wśród kobiet niepozostających w małżeństwie. W 2017 roku wynosił on odpowiednio 87,4 i 41.
Problem małżeństw
Jak mówi w rozmowie z National Catholic Register Leah Libresco Sargeant, katolicka autorka zajmująca się tematami rodziny, „dane nie były aż tak zaskakujące”, ale „często nie podkreśla się właściwie, że tak naprawdę nie mamy załamania dzietności; mamy spadek dzietności wśród osób niepozostających w małżeństwie”. To rozróżnienie wskazuje na głębszy problem kulturowy.
Zmiana stylu życia
Coraz więcej młodych ludzi odkłada małżeństwo, koncentrując się najpierw na edukacji i stabilizacji zawodowej. Wskazują na to m. in. badania Pew Research Center. W efekcie rośnie średni wiek zawierania pierwszego małżeństwa – w 2025 r. wyniósł 30,8 lat dla mężczyzn i 28,4 dla kobiet. 50 lat temu było to odpowiednio 23,5 i 21,1 lat. „Im bardziej w to wątpisz, tym mniej masz powodów, by traktować małżeństwo jako priorytet” – podkreśla Sargeant.
Wpływ na Kościół
Spadek liczby małżeństw ma konsekwencje dla wspólnot katolickich. Maleje liczba ślubów, a parafie i szkoły katolickie odczuwają mniejsze zaangażowanie rodzin. Eksperci wskazują, że nie chodzi tylko o kwestie ekonomiczne, ponieważ to czynniki kulturowe są główną przyczyną odkładania decyzji o małżeństwie. „Nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi o to, czy małżeństwo nadal jest postrzegane jako ważny etap życia” – zauważa Sargeant.
Szerszy kontekst
Z kolei Patrick Brown z Ethics and Public Policy Center zwraca uwagę, że współczesne społeczeństwo zmienia sposób patrzenia na rodzinę. „Żyjemy w coraz bardziej zamożnym społeczeństwie” – mówi, dodając, że decyzja o posiadaniu dzieci wiąże się dziś z większymi wyborami i kosztami. Ekspert zaznacza, że nie ma jednej przyczyny malejącego wskaźnika dzietności.
Wyzwanie i nadzieja
Jest jednak pewien promyk nadziei. Dzieci rodzące się dziś częściej niż w poprzednich dekadach przychodzą na świat w małżeństwie. Dla Kościoła oznacza to potrzebę umacniania wizji małżeństwa jako powołania. „Jako mężatka uważam, że małżeństwo jest czymś wspaniałym. Nie powinno być czymś, co trzeba na siłę promować. Powinniśmy zapraszać do tego etapu życia z prawdziwym optymizmem” – mówi Sargeant.











