“W związku z tym, iż na obecnym etapie wyczerpano możliwości wykrywcze, postanowiono niniejsze postępowanie umorzyć wobec niewykrycia sprawców” – czytamy w cytowanym przez gazetę uzasadnieniu do decyzji prokuratury, która zastrzega, że w przypadku pojawienia się informacji umożliwiającej wykrycie sprawcy dochodzenie może zostać wznowione.
Pisałem tutaj o tej sprawie kilkakrotnie, więc krótko przypomnę, że w nocy z 3 na 4 maja nieznani sprawcy namalowali na monumencie farbą napisy: “Precz z komuną” i “Mordercy” oraz znak Polski Walczącej, rozbili także dwie tablice pamiątkowe.
W tej sprawie przesłuchano wszystkich 15 radnych miejskich Pieniężna, pytając ich o okoliczności, w jakich przyjęli na początku roku uchwałę wyrażającą wolę usunięcia pomnika Czerniachowskiego.
“Prokuratura przyznaje, że nie tylko nie udało się ustalić sprawców, ale również <nie ustalono organu właściwego do reprezentowania praw pokrzywdzonego w niniejszej sprawie, nie zdołano także ustalić wartości zniszczonych płyt oraz, co za tym idzie, przyjąć właściwego wniosku w zakresie zniszczonego mienia>. Braniewska prokuratura skierowała pytanie do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa jako instytucji sprawującej opiekę nad miejscami pamięci, czy czuje się pokrzywdzona dewastacją pomnika w Pieniężnie i czy chce reprezentować prawa pokrzywdzonego w tej sprawie. Rada jednoznacznie odpowiedziała, że nie jest stroną pokrzywdzoną w tej sprawie” – czytamy w ND”.
Podobnej odpowiedzi udzielił burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo.
“- W kontekście umorzenia dochodzenia przez prokuraturę zastanawia mnie, dlaczego było ono wszczęte, skoro gmina, do której należy pomnik gen. Czerniachowskiego, wyjaśniła prokuraturze, że nie uważa się za stronę poszkodowaną” – powiedział gazecie.
Trybem realizacji uchwały rady Pieniężna dotyczącej usunięcia pomnika zajmuje się ROPWiM.
“W najnowszym wniosku zaproponowano Rosji przeniesienie monumentu na jej teren. Z tą pisemną propozycją, uznaną za <“najlepszą>, zwrócił się dr hab. Andrzej Kunert, sekretarz generalny ROPWiM, do ambasadora Federacji Rosyjskiej Aleksandra Aleksiejewa. Wniosek ten został przez stronę rosyjską odrzucony. Rada opracowuje strategię kolejnych działań w celu realizacji uchwały” – napisał “Nasz Dziennik”.
















