– Myślisz, że w nie było planów, aby wysadzić system gazociągów z naszej strony? Mówię ci o planach państwowych. Do tej pory jednym z powodów, dla których nie prowadzimy wojny na pełną skalę jest to, że mamy gazociągi na naszym terytorium -podkreślił.
Do tej spektakularnej operacji nie doszło, ponieważ przeważył zdrowy rozsądek: wysadzenie gazociągu wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami politycznymi i ekonomicznymi. Gazprom płaci Ukrainie co roku ponad 3 miliardy USD opłat tranzytowych.
“Ukraiński wiceminister mówił również, że Rosja stara się tak rozszerzyć sieć gazociągów, żeby wykluczyć Ukrainę jako kraj tranzytowy dla swojego surowca. Jednak w jego ocenie te działania będą nieskuteczne i nieopłacalne ekonomicznie” – czytamy w portalu.
















