Członkowie Tarnowskiego Towarzystwa Opieki nad KL Auschwitz odkryli wówczas, że na pomniku uwieczniono mężczyzn, kobiety i dzieci, podczas gdy wywieziono wtedy wyłącznie osoby płci męskiej: harcerzy, studentów, żołnierzy i wybitnych mieszkańców miasta.
Autor monumentu, 82-letni dzisiaj Otto Shcier, przyznał w rozmowie z Radiem Kraków-Małopolska, że 39 lat temu był pewien, iż zabrano całe rodziny, a nikt nie sprostował jego pomyłki, ani w fazie projektowania, ani w trakcie wykonywania, ani nawet podczas odsłonięcia lub później.
– Zwrócono się do mnie, żeby wrócić do prawdy historycznej. No i chciałem się przyczynić do tego. Polegało to na tym, że należało usunąć kobiety, dzieci i paczuszki. Trzeba to było wyciąć, odciąć, no i uzupełnić puste miejsca po tych postaciach, skonstruować mężczyzn – powiedział artysta w rozmowie z krakowską rozgłośnią.
Poprawiony pomnik zostanie zaprezentowany tarnowianom w 73. rocznicę wywózki.
















