“Ślady pozostawione w ten sposób miały wskazywać, że odbywał drogę w odwrotnym kierunku – z Polski na Ukrainę. Kontrola wykazała, że kilka godzin wcześniej Ukrainiec nie został wpuszczony do Polski na przejściu granicznym w Medyce. Wpis w jego paszporcie tłumaczył zawrócenie go z granicy brakiem wymaganych na pobyt środków finansowych” – czytamy w gazecie.
Ukrainiec przyznał się do nielegalnego przekroczenia granicy wyjaśniając funkcjonariuszom Straży Granicznej, że planował dostać się przez Polskę do Niemiec, gdzie zamierzał podjąć pracę.
“W ramach umowy readmisyjnej został przekazany ukraińskim pogranicznikom i otrzymał zakaz wjazdu do strefy Schengen na 3 lata” – napisała “Rzeczpospolita”.
















