Tatarska strzała znowu w mariackiej hejnalicy

Chyba każdy Polak wie, dlaczego odgrywany czterokrotnie na trąbce co godzinę z wieży bazyliki pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na krakowskim Rynku Głównym hejnał nagle urywa się. Według popularnej legendy jest to tragiczna pamiątka najazdu tatarskiego w 1287 roku, kiedy jeden z najeźdźców celnie ugodził strzałą z łuku ostrzegającego mieszkańców podwawelskiego grodu o zbliżającym się…

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
18 września, 2019
Post thumbnail default dark

Zainspirowana tą historią włoska podróżniczka Paola Giacomini postanowiła podarować Krakowowi replikę mongolskiej strzały używanej w średniowieczu przez atakujących środkowo-wschodnią Europę przybyszów z dalekich stepów.

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, swój zamysł zrealizowała z fantazją jadąc przez 15 miesięcy wierzchem na koniu z dawnej stolicy mongolskiego imperium – Karakorum. Noce spędzała w namiocie.

“Tak jak kiedyś Tatarzy, najpierw zjawiła się przed bramą Floriańską, a potem na Rynku Głównym, gdzie przekazała strzałę prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu. Strzałę wykonali mongolscy rzemieślnicy zgodnie z wzorem strzał, jakich używali XIII-wieczni bojownicy tatarscy. Prezydent Krakowa z kolei przekazał strzałę strażakom, którzy wygrywają hejnał z wieży mariackiej. To właśnie w wieży kościoła Mariackiego mongolskie ostrze znajdzie swoje miejsce na stałe”- czytamy w depeszy PAP.

Giacomini zachwyciła się historią hejnału mariackiego podczas swojej pierwszej podróży do Krakowa i już wtedy postanowiła zamówić replikę strzały u mongolskich rzemieślników, aby konno przywieźć ją do dawnej stolicy Polski.

– To była wyprawa pokoju. Chciałam połączyć dwa światy: Wschodu i Zachodu, ale i świat stary – przeszłość ze światem nowym – teraźniejszością. Można dać wszystkim wizję świata bogatego różnicami, które nas wzbogacają. Strzała to coś, co służy do zabijania, ale i jest strzałka, która pokazuje kierunek, zatem pokażmy kierunek połączenia przybliżenia Wschodu i Zachodu. Konie symbolizują siłę i zwierzęce piękno. Koń jest w stanie połączyć ze sobą stary i nowy świat. Ta podróż była dla mnie marzeniem, które przekraczało moje wyobrażenia, ale udało się – powiedziała podczas zaimprowizowanej na Rynku konferencji prasowej.

Od prezydenta profesora Jacka Majchrowskiego Giacomini otrzymała podobiznę lajkonika, a od odgrywających hejnał strażaków pamiątkowy medal.

– Legenda o najeździe Tatarów wpisała się w koloryt miasta. A hejnał urywający się w pół taktu, stał się częścią naszej tradycji – powiedział włodarz podwawelskiego grodu (oba cytaty za Polską Agencją Prasową).

Uroczystość uświetniły występy Zespołu Pieśni i Tańca “Krakowiacy”, który zaprezentował suitę tańców krakowskich z harcami Lajkonika jako głównym wątkiem choreograficznym oraz balet “Cracovia Danza” wykonując typowe tańce z XIII wieku.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter