Pilch wytłumaczył indagującym go w tej sprawie mediom, że było to nieporozumienie, za które przeprasza.
– Poprosiłem o przeniesienie flagi UE z mojego gabinetu na korytarz, żeby była lepiej widoczna. Źle mnie zrozumiano i ściągnięto ją z masztu na dachu Urzędu Wojewódzkiego – powiedział dziennikarzom.
Poinformował ich, że unijna flaga z jego gabinetu została natomiast przeniesiona na korytarz, ponieważ dla niego najważniejsza jest biało-czerwona i będzie urzędował w jej cieniu.
Na dachu urzędu oprócz unijnej i polskiej powiewa jeszcze biało-żółto-czerwona flaga Małopolski.
















