Takie pomysły należy zaliczyć do kategorii super absurdalnych i co najwyżej wzruszyć nad nimi ramionami. Innego zdania są jednak władze Chełma, które postanowiły tegoroczną miejską zabawę sylwestrową przenieść na noworoczny wieczór.
“- Większość chełmian korzysta z sylwestrowych ofert w domach weselnych, restauracjach czy po prostu spędza ten wieczór na domówkach z rodziną. W tym roku wpadliśmy na pomysł, by zorganizować imprezę noworoczną, gdy mieszkańcy wyśpią się i odpoczną po nocy sylwestrowej. Tym sposobem chełmianie będą mogli kontynuować wspólną zabawę” – powiedział
“Kurierowi Lubelskiemu” pełnomocnik prezydent miasta Agaty Fisz Roland Kurczewicz.
Zabawa zacznie się o godzinie 17.00, kiedy do formy wrócą nawet najbardziej zmęczeni poprzednią nocą chełmianie. W ten sposób miejscowość na lubelszczyźnie zdetronizuje Hawaje, które od dawna szczycą się tym, że jako ostatnie na świecie witają Nowy Rok.
Gazeta proponuje władzom, aby iść za ciosem i rozłożyć święto Trzech Króli na trzy dni: każdy mógłby być poświęcony jednemu z monarchów, którzy przybyli złożyć hołd nowo narodzonemu Jezusowi do Betlejem.
















