KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Sobota, 6 marca, 2021   I   12:41:08 AM EST   I   Jordana, Marcina, Róży
  1. Home
  2. >
  3. STYL ŻYCIA
  4. >
  5. Trochę historii

63 dni wolnej Polski

22 lipca, 2008

63 dni wolnej Polski

Wspomnienie o bohaterach walczącej Warszawy Ten pierwszy marsz, ma dziwną moc Tak w sercach gra, aż braknie tchu Czy słońca żar, czy chłodna noc Prowadzi nas pod ogniem z luf…

Powstanie warszawskie, to wymierzona przeciw okupantowi niemieckiemu walka zbrojna, podjęta w Warszawie przez oddziały Armii Krajowej w ramach prowadzonej akcji Burza. W dniu 21 VII 1944 w obliczu zbliżania się do Warszawy armii radzieckiej, dowódca AK generał Tadeusz Komorowski Bór, podjął decyzję o powstaniu. Datę rozpoczęcia walk, ustalono na dzień 1 VIII 1944 roku, o godzinie 17.00, która w celach konspiracyjnych, nazwana była godziną „W”. W pierwszych walkach powstania, wzięło udział około 23 tysięcy polskich żołnierzy. AK dysponowała w Warszawie ponad 50 tysiącami dobrze wyszkolonych ludzi, z czego jedynie 10% było uzbrojonych, posiadając wyłącznie w broń krótką, mimo wszystko wkrótce dołączyli oni do walczących powstańców. Do żołnierzy AK, dołączyły też jednostki Narodowych Sił Zbrojnych, mających ponad 800 żołnierzy i oddziały Armii Ludowej, w których szeregach walczyło 500 żołnierzy. Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o tym, że czynny udział w powstaniu wzięła także ludność cywilna miasta, czując w sercu swój patriotyczny obowiązek, a w żyłach kipiącą polską krew. Niemcy w tym samym czasie, dysponowali w mieście garnizonem liczącym ponad 20 tysięcy żołnierzy i policjantów, który był częściowo wspierany przez jednostki udające się na front niemiecko-radziecki. Od dnia 4 sierpnia, do niemieckiego garnizonu sukcesywnie napływały posiłki, z których sformowano zbrojny korpus liczący ponad 25 tysięcy żołnierzy, dowodzony przez generała E. von Bacha. Przeważająca siła wroga, nie stłumiała w warszawiakach chęci dozgonnej walki o to, co było na wskroś polskie, tak drogie sercom wszystkich Polaków, kochane miasto Warszawa. Z pieśniami na ustach, broniono tej jedynej namiastki polskości, które tam pośród walących się murów było choć przez krótki czas, wolnym miastem.

Niech płynie piosenka z barykad
Wśród ulic, zaułków, ogrodów
Z chłopcami niech idzie na wypad
Pod rękę przez cały Mokotów…


Dowódcą powstania, mianowano generała brygady Antoniego Chruściela, pseudonim Monter. Do dnia 3 sierpnia 1944 roku, w rękach polskich znalazła się większa część Śródmieścia wraz z Powiślem, Stare Miasto, Żoliborz, Mokotów i Ochota. Nie zdołano jednak opanować Cytadeli, Dworca Gdańskiego i lotniska na Okęciu.

Już kolejnego dnia, załamało się powstanie na Pradze, silnie obsadzonej przez przyfrontowe jednostki niemieckie. Niemcy zachowali kontrolę nad wszystkimi liniami kolejowymi i mostami na Wiśle. Rozpoczęte w tym dniu uderzenie na Wolę i Ochotę miało na celu przebicie arterii komunikacyjnych na linii wschód-zachód i połączenie się z walczącymi w okrążeniu w rejonie ratusza i Ogrodu Saskiego oddziałami generała R. Stahela. Zgodnie ze specjalnym rozkazem Adolfa Hitlera, Niemcy w kontrolowanych przez siebie dzielnicach Warszawy, stosowali bezwzględny terror wobec ludności tego miasta. Po przeniesieniu Komendy Głównej AK na Stare Miasto, oddziały walczące na Woli wycofały się kanałami do Śródmieścia. A już dnia 6 sierpnia, Niemcy odcięli Stare Miasto od Śródmieścia, docierając do Ogrodu Saskiego. Dnia 11 sierpnia, wycofały się z tego powodu ostatnie oddziały powstańcze walczące na Ochocie.

Następnego dnia, Niemcy rozpoczęli natarcie na Stare Miasto bronione przez 9 tysięcy warszawiaków. W walkach o Starówkę hitlerowcy użyli najcięższego sprzętu wojennego, do którego zaliczyć trzeba: wielkokalibrową artylerię i lotnictwo. Generalny szturm Niemców na Stare Miasto, rozpoczął się dnia 19 sierpnia, a jego celem było otwarcie komunikacji przez most Kierbedzia. Pomimo kilkakrotnie podejmowanych prób obrony Warszawy, nie udało się powstańcom rozbić pierścienia niemieckiego otaczającego Stare Miasto. Niepowodzenie tych akcji wymusiło decyzję o ewakuacji ludności cywilnej kanałami. Dnia 2 września 1944 roku, ostatnie oddziały opuściły Starówkę. Powstańcy walczący w Śródmieściu po zaciętych walkach zdobyli ważne niemieckie punkty oporu, do których należały między innymi: Pałac Staszica, gmach Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, a także Komenda Policji na Krakowskim Przedmieściu. Następnego dnia, Niemcy rozpoczęli powstrzymany przez powstańców zbrojny atak, prowadzony wzdłuż Alei Jerozolimskich, pomiędzy Nowym Światem, a ulicą Marszałkowską. Tego samego dnia, w godzinach popołudniowych padło Powiśle. Dnia 10 września 1944 roku, ruszyła radziecka ofensywa w kierunku Warszawy.

Coś ci powiem, mój synku cichutko
Zdradzę ci mą tajemnicę
Wszystkim było i straszno i smutno
Gdy wszedł Ruski na nasze ulice
I choć krzyczał, że wolność nam niesie
I choć mówił, że jest on nasz druh
Nie wierz synku, co mówi ten człowiek
Bo ziemia w Katyniu, prawdę ci o nim powie…

Ofensywa Armii Czerwonej zatrzymała się jednak po drugiej stronie Wisły, a rząd radziecki odmówił zgody na lądowanie na lotniskach pozostających pod kontrolą Armii Czerwonej samolotów alianckich, mających dostarczać zaopatrzenie walczącym powstańcom. 11 września, Niemcy przerwali połączenie Czerniakowa ze Śródmieściem. W dniach 16-21 września natomiast, przeprowadzono w rejonie Czerniakowa, Powiśla i Żoliborza desant żołnierzy z drugiej i trzeciej dywizji piechoty Pierwszej Armii Wojska Polskiego, z zajętej przez wojska radzieckie Pragi. W sumie przez Wisłę przeprawiono 5 polskich batalionów, które utworzyły przyczółki na Czerniakowie i Żoliborzu, nie zdołały ich jednak one utrzymać. Ze względu na brak odpowiedniego wsparcia artyleryjskiego, powyższa operacja zakończyła się niepowodzeniem. Dnia 23 września, skapitulował Czerniaków, jedyny zajęty przez AK rejon przylegający do Wisły. Po zaciętych walkach, pod koniec września padł także Mokotów, a ostatniego dnia września Żoliborz. Tego samego dnia, w Ożarowie rozpoczęły się rokowania kapitulacyjne. W dniu 2 października 1944 roku, w kwaterze generała E. von Bacha podpisano akt kapitulacji, a już w dniu następnym oddziały powstańcze złożyły broń i poddały się Niemcom. Straty powstańcze ocenia się na około 18 tysięcy zabitych i zaginionych Polaków, a rannych zaś było ponad 20 tysięcy ludzi. Niemcy stracili w walkach ponad 17 tysięcy żołnierzy oraz 300 ciężkozbrojnych pojazdów opancerzonych. Ponad 25% budynków Warszawy, na terenach objętych walkami uległo całkowitemu zniszczeniu, a kolejne z nich Niemcy systematycznie burzyli po upadku powstania. Po kapitulacji tego polskiego zrywu patriotycznego, polskich żołnierzy umieszczono w obozach jenieckich, a walczącą ludność cywilną w obozie przejściowym w Pruszkowie, skąd rozsyłano ją po terenie Generalnego Gubernatorstwa lub kierowano do obozów pracy w Niemczech.

Nie wydarto nam nigdy Warszawy
Choć deptały ją buty niemieckie
Choć polegli Polacy dla sprawy
Co na imię jej, wolne życie ludzkie…


W podzięce dla pana Jacka Kałużnego, przewodnika po Muzeum Powstania Warszawskiego.


EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

Galeria

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ