Prezydentowi Kaczorowskiemu przypadł honor przekazania insygniów tych władz do wolnej III Rzeczypospolitej. Była to realizacj marzeń wielu emigracyjnych pokoleń Polaków, dla niego zaś ogromna odpowiedzialność i zarazem wielkie szczęście. To właśnie on połączył wspaniałą przeszłość i niewiadomą jeszcze w 1990 roku przyszłość swojej Ojczyzny.
Spoczął w polskiej ziemi, na której nie mógł sprawować swojego urzędu, ale na którą powrócił w blasku chwały niepodległej Rzeczypospolitej, wypełniając konstytucyjny zapis i tęsknoty wszystkich wygnańców, wiernie stojących przez ponad pół wieku w “polskim Londynie” na straży narodowych imponderabiliów.
Jerzy Bukowski















