“U naszych południowych sąsiadów, zgodnie z projektem, miałyby zostać rozegrane wszystkie konkurencje narciarstwa alpejskiego. Ta część zimowej olimpiady planowana jest w rejonie słowackiego kurortu Jasna, który już teraz należy do najnowocześniejszych w Europie. Słowacy popierają polską kandydaturę i deklarują współuczestnictwo w ewentualnym zorganizowaniu imprezy, ale do kandydatury Krakowa nie zamierzają dokładać ani grosza” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, które dokłada się do kosztów przygotowawczych tłumaczy, że Słowacy będą finansować wszelkie koszty, które trzeba ponieść, ale tylko w ich kraju.
“Komitet Kraków 2022 potwierdza, że Słowacja, na tym etapie starań o Zimowe Igrzyska Olimpijskie, nie ponosi żadnych kosztów. Zresztą ewentualne igrzyska mają być imprezą organizowaną w Polsce, przy pomocy naszych południowych sąsiadów. Bez Słowacji rozegranie takich konkurencji jak np. bieg zjazdowy byłoby praktycznie niemożliwe – obecnie w Polsce nie ma tras, które nawet po modernizacji spełniałyby wymogi FIS. Zresztą, typowany kiedyś Kasprowy Wierch, znajduje się na terenie TPN i obszaru Natura 2000, dlatego nie ma tam możliwości takiej ingerencji w przyrodę” – napisano na stronie Radia Kraków-Małopolska.
















