“Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość odrzuciły propozycję Sojuszu Lewicy Demokratycznej o nadanie nazwy Bronisława Geremka ulicy na Białołęce, nazywając ją imieniem Ryszarda Kuklińskiego. Głosami tych dwóch partii Rada Warszawy niestety nie upamiętniła prof. Geremka w 25. rocznicę pierwszych wolnych wyborów w Polsce. SLD ma nadzieję, że błąd ten zostanie jak najszybciej naprawiony” – napisał Wierzbicki na stronie internetowej warszawskiego Sojuszu.
Jego zdaniem prof. Geremek w rzeczywisty sposób przyczynił się do odzyskania przez nasz kraj pełnej suwerenności.
To, że postkomuniści ostro protestowali przeciw uhonorowaniu w ten sposób pułkownika Kuklińskiego (niedawno tutaj o tym pisałem) nie może dziwić. Zastanawia natomiast miłość do człowieka, który przyczynił się do odsunięcia ich ideowych poprzedników od władzy w Polsce. Chyba, że mają na myśli wczesny okres publicznej działalności Bronisława Geremka, kiedy był on II sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na Uniwersytecie Warszawskim.
















