W 1994 roku miała ona nakład w wysokości 418 tysięcy egzemplarzy, a w ubiegłym już tylko 190 tys.
Jeszcze więcej, bo aż 74 proc. czytelników utraciła “Rzeczpospolita”, co można tłumaczyć politycznymi zawirowaniami wokół niej, zmianą właściciela i dużymi roszadami personalnymi redakcji.
Ogromne spadki notują też ostatnio gazety lokalne: “Dziennik Zachodni” spadł ze 190 tys. do 51 tys., “Ekspress Ilustrowany” z 98 tys. do 35 tys., “Głos Wielkopolski” z 95 tys. do 35 tys., “Dziennik Bałtycki” z 66 tys. do 31 tys., “Gazeta Krakowska” z 41 tys. do 20 tys., “Kurier Poranny” z 29 do 7 tys.
Wiele gazet zniknęło z rynku, inne połączyły się. Kryzys na rynku prasy drukowanej trwa, niektóre tytuły chwalą się natomiast dużą popularnością swych wydań internetowych. Niewątpliwie mamy do czynienia z rewolucją w tej materii.
















