Piosenkarka Dorota Rabczewska (powszechnie znana jako Doda) napisała na Instagramie o swoim mężu: “Majdan jest seksoholikiem, nie pedofilem. Mam nadzieję.”
Przypomniała mi się w związku z tym pewna anegdota, którą często opowiadam studentom jako przykład możliwości pomylenia pojęć, co może mieć zabawne, ale i fatalne skutki. Oto ona:
Podczas przyjęcia pani domu co pewien czas nalewa wódkę gościom, jednego regularnie omijając. Kiedy zdarza się to kolejny raz, on dyskretnie pyta, dlaczego jest pozbawiony możliwości wzniesienia toastu.
– Bo mąż mi powiedział, że pan jest abstynentem – słyszy w odpowiedzi.
Gdy zbliża się do niego ponownie, on mówi jej do ucha:
– Pani źle usłyszała, ja nie jestem abstynentem, tylko impotentem.
Ona uderza się dłonią w czoło i mówi:
– No właśnie, wiedziałam że czegoś mam panu nie dawać.










