Krakowski kapłan uważa, że likwidacja tych wzniesionych nielegalnie monumentów byłaby zgodna z naszym prawem, a także uniemożliwiła ukraińskiej i rosyjskiej propagandzie wykorzystywania każdorazowego zniszczenia ich przez nieznanych sprawców do ataków na Polskę.
“Poza tym, kształt pomników, jak i treść zamontowanych na nich tablic, budził i budzi nadal słuszne oburzenie społeczne, zwłaszcza wśród rodzin ofiar UPA. Najbardziej jaskrawym tego przykładem były Hruszowice k. Przemyśla, na terenie których w 1994 r. duchowni grekokatoliccy poświęcili pomnik z napisem <Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę>” – napisał na swoim blogu ks. Zaleski.
Przypomniał również, że obowiązek rozbiórki takich samowolek spoczywa na władzach RP, w szczególności zaś na wojewodzie, który jest reprezentantem rządu w terenie. Jego zdaniem Ewa Leniart powinna – po rozebraniu tych pomników – opracować razem z Instytutem Pamięci Narodowej oraz niezwłocznie wprowadzić w życie jednoznaczne zasady pochówku na polskiej ziemi członków UPA podobne do obowiązujących już w sprawie cmentarzy żołnierzy Wehrmachtu i żołnierzy Armii Czerwonej.
“Mówiąc na skróty: pochówek – tak, gloryfikacja – nie” – zakończył swój wpis ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
















