Fundacja stara się już od 7 lat, żeby “Raport Witolda” trafił na listę lektur obowiązkowych w szkołach średnich (raczej w liceum niż w gimnazjum).
“Resort edukacji przypomina, że trwa wprowadzanie podstawy programowej przygotowanej w 2012 r. Proces ten zostanie zakończony za rok i dopiero potem możliwa będzie ocena efektów kształcenia uczniów. A co za tym idzie – dopiero po 2016 r. przyjdzie czas na ewentualne zmiany w kanonie lektur szkolnych. Jednocześnie ministerstwo wskazuje, że o przyczynach i skutkach Holokaustu uczą się obecnie uczniowie klas pierwszych szkół ponadgimnazjalnych. I to oni mogą poznać treść raportu rotmistrza Pileckiego. Wszystko jednak zależy od doboru lektur przez nauczyciela” – czytamy o tej sprawie w “Dzienniku Polskim”.
Fundacja oraz związani z nią wolontariusze akcji “Przypomnijmy o Rotmistrzu” podkreślają, że biografia Pileckiego “uosabia wszystko, co najszlachetniejsze w naszej tradycji” oraz stanowi “apogeum i podsumowanie losów wielu, często bezimiennych bohaterów zmagań z dwudziestowiecznymi, antyludzkimi tyraniami – narodowym socjalizmem oraz komunizmem”.
















