Przewrotny sukces Front Maliny

Dowodzeni przez radnego dzielnicowego, dyrektora Biblioteki Polskiej Piosenki i animatora wielu działań społecznych Waldemara Domańskiego krakowscy "Pogromcy Bazgrołów", o których pięknej i jakże potrzebnej działalności już tutaj pisałem, odnieśli duży sukces: organizując od pewnego czasu plebiscyt na najbardziej oszpeconą nielegalnym graffiti elewację w Krakowie (tzw. Front Malinę, czyli w praktyce kubek soku z kwaśnych cytryn)…

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
12 września, 2015
Post thumbnail default dark

Dlaczego? Ponieważ właściciele pokrytych bohomazami budynków, kiedy tylko zorientowali się, że są nominowani do tego wątpliwego wyróżnienia, sami zamalowali wulgarne i szpecące napisy oraz rysunki. Nie było więc na co głosować.
W akcji “Pogromców Bazgrołów” chodzi właśnie o to, aby zachęcić właścicieli i administratorów budynków do wyczyszczenia ich ścian.

“Na razie skuteczność jest stuprocentowa. Zarówno w sierpniu, jak i teraz, we wrześniu wszystkie wytypowane przez internautów elewacje zostały odnowione. Zapaskudzonych murów w Krakowie jest więc coraz mniej. Jedyne co jeszcze pozostaje, to skuteczniejsza walka z samymi wandalami. Straż miejska i policja czasem ich łapie, ale zdarza się to dość rzadko” – czytamy na stronie internetowej Radia Kraków-Małopolska.

Domański oraz jego współpracownicy liczą na to, że konsekwentne zamalowywanie graffiti w końcu zniechęci chuliganów i zwiększy czujność samych mieszkańców. Coraz częściej wyrażają oni bowiem oburzenie, kiedy świeżo odmalowana ściana zostaje oszpecona.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter