“Czy prezes TVP chce, żebym mówił <poszłem>?” – napisał na Facebooku jeden z oburzonych decyzją zarządu telewizji publicznej miłośnik tego programu.
A inny dodał:
“Dla Polaków rozsianych w świecie to wspaniała szkoła języka polskiego. Ludzie, niedługo pozbawią nas hymnu i flagi biało-czerwonej. Orzeł być może się nie da.”
Program “Słownik polsko@polski” emitowany był od 2009 roku w TVP Polonia. Przypominał w formie wcześniejszą “Ojczyznę Polszczyznę” tego samego autora, łącząc krótkie wykłady z pytaniami od widzów.
“Często pojawiały się zagadnienia bardzo współczesne, prof. Miodek razem z prowadzącą program Agatą Dzikowską dyskutowali o języku internetu i nowoczesnych mediów, pokazywali, jak zmienia się język polski. To właśnie najbardziej przyciągało widzów, którzy aktywnie udzielali się na facebookowym profilu programu” – napisała “GW”.
Program znika z anteny w związku z oszczędnościami, jakie czyni Zarząd TVP. Nie bez winy jest jednak także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które współfinansuje TVP Polonię. W tym roku przeznaczyło ono na ten cel zaledwie 2 miliony złotych, czyli 85 procent mniej niż w ubiegłym. Pieniądze przyznawane przez MSZ stanowiły do tej pory około 40 proc. całego budżetu stacji.
“Z wyjaśnień resortu wynika, że powodem zmniejszenia dotacji dla TVP Polonia było niewywiązanie się TVP z zobowiązań przyjętych podczas rozmowy z ministrem spraw zagranicznych w lutym 2012 r. w sprawie zmian funkcjonowania tej anteny: szerokiej dostępności programu dla odbiorców za granicą oraz atrakcyjnej, konkurencyjnej oferty programowej TVP Polonia. Resort zarzucił też stacji spadek oglądalności związany z anachronicznymi tematami i formami przekazu” – napisała “GW”.
W lutym br. z anteny zniknęły program “Salon Polonii” i interaktywny teleturniej krajoznawczy “Skarby Nieodkryte”. Teraz przyszedł czas na program prof. Miodka i na “Wilnotekę”.
Zarząd TVP zapewnia wprawdzie, że “Słownik polsko@polski” wróci na antenę, gdy uda się pozyskać środki na jego kontynuację (do tego czasu emitowane będą jego powtórki), ale mało kto wierzy w tę deklarację.
“Gazeta Wyborcza” przypomniała, że Jan Miodek jest językoznawcą, profesorem i dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, a także znanym popularyzatorem poprawnej polszczyzny w mdediach. Trzykrotnie otrzymał telewizyjnego “Wiktora”, a w 1998 roku “Superwiktora” za całokształt twórczości. Znalazł się także na czwartej pozycji w plebiscycie organizowanym przez tygodnik “Polityka” na najwybitniejsze postacie telewizji XX wieku.
















