Oskarżeni uważają, że wykonali jedynie obywatelski obowiązek, wykrzykując podczas wykładu byłego oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w auli Uniwersytetu Wrocławskiego hasła: “Precz z komuną”, “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, “Żołnierze wyklęci – pamiętamy”, o czym tutaj kilkakrotnie pisałem. Interweniowała policja i to właśnie ona skierowała do sądu wniosek o ukaranie NOP-owców.
– Proces będzie długi, bo i świadków jest wielu – powiedziała przed jego rozpoczęciem Joanna Gołębiowska z SO.
Na początku rozprawy oskarżeni wnioskowali o zmianę sędziego Pawła Chodkowskiego, który jest – ich zdaniem – uprzedzony i dlatego odmawia wynajęcia dla nich obrońców z urzędu. Wniosek został jednak odrzucony, ponieważ w ocenie sądu “nie zachodzą okoliczności, które by uzasadniały korzystanie przez nich z takiej pomocy prawnej”; żaden z nich nie ma nikogo na utrzymaniu, są to “osoby w sile wieku, część z nich pracuje, mają zatem możliwości ponoszenia kosztów obrońcy, jeżeli chcą z niego skorzystać”.
– Musiałem wyrazić swoje oburzenie wobec zapraszania do Wrocławia stalinowskiego zbrodniarza. To obywatelski obowiązek, a nie wybryk chuligański. To była przypadkowa łapanka, policja zatrzymała wszystkich, którzy mieli przy sobie dowody. Bez żadnych podstaw – argumentował w rozmowie z TVN 24 jeden z obwinionych.
Żaden z 23 narodowców nie przyznaje się do winy, obrona utrzymuje zaś, że wejście policji na wykład było nielegalne.
“7 kwietnia w sprawie zeznawał będzie prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. W trakcie incydentu znajdował się bowiem na sali. Miał powitać prof. Baumana, który był honorowym gościem Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii na wrocławskim uniwersytecie. W procesie oskarżycielem posiłkowym jest Komisariat Policji Stare Miasto. To funkcjonariusze tego oddziału tuż po incydencie zatrzymali 15 osób” – czytamy na stronie internetowej TVN 24.
Przed sądem odbyła się pikieta poparcia dla oskarżonych o zakłócenie wykładu. Około dwudziestu działaczy NOP stanęło tam na ul. Sądowej z wielkim plakatem: “Dutkiewicz+ Bauman=czerwona koalicja”.
– Chcemy, aby wiedzieli, że nie są sami – wyjaśnił jeden z manifestujących Paweł Naskręt z Narodowego Odrodzenia Polski.
“Po zajściu na wykładzie przez stolicę Dolnego Śląska przelała się fala oburzenia. O przerwanym wystąpieniu Baumana i zachowaniu chuliganów było głośno w całej Polsce. Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, zaapelował do ministra spraw wewnętrznych o pomoc w walce z grupami nacjonalistycznymi” – przypomniano na stronie TVN 24.
Prezydent Dutkiewicz wypowiedział wtedy bardzo ostre słowa:
– Nic nie usprawiedliwia chamstwa nacjonalistycznego. Z hołotą i chuliganami trzeba uporać się całkowicie jednoznacznie. Nie będę tolerował nacjonalistycznej hołoty we Wrocławiu.
Według przedstawicieli NOP nie stało się nic wielkiego, a cała akcja została przeprowadzona z klasą i kulturą.
– Skoro Dutkiewicz zaprasza sobie donosicieli, to niech się nie dziwi, że tak zareagowaliśmy. To jest tak, jakby do Izraela przyjechał esesman. Uważam, że cała akcja i tak została przeprowadzona w kulturalny sposób. Zatrzymano 11 osób, cóż, nasza walka wymaga poświęceń – powiedział zaraz po wykładzie zwalczającego z bronią w ręku niepodległościowe podziemie (za co dostał Krzyż Walecznych) stalinowskiego funkcjonariusza, a obecnie światowej sławy socjologa, specjalisty od tzw. płynnej ponowoczesności, były rzecznik Narodowego Odrodzenia Polski we Wrocławiu Dawid Gaszyński.
Oskarżonym grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna do 5 tysięcy złotych.
















