Pozew za smog

50 tysięcy złotych zadośćuczynienia domaga się od Skarbu Państwa działacz Rybnickiego Alarmu Smogowego Oliwer Palarz, który uważa, że zanieczyszczenie powietrza godzi w jego dobra osobiste, a z powodu smogu jest więźniem własnego domu - poinformował Onet.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
18 grudnia, 2018
Post thumbnail default dark

30 maja Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił pozew.

“Wskazał, że choć powietrze w mieście jest często zanieczyszczone, to nie można tego uznać za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia. Wskazał też, że prawo do swobodnego przemieszczania się nie jest naruszone, bo z Rybnika można się wyprowadzić” – czytamy w portalu.

– Sąd pierwszej instancji pozew oddalił, choć dowody w sprawie były mocne. To były m.in. dokumenty ze stacji monitoringu, które potwierdzały złą jakość powietrza, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z lutego tego roku, który potwierdził, to co wskazałem w pozwie, że Polska jest winna niespełnienia dyrektyw, co do jakości powietrza. Natomiast kompromitujące uzasadnienie sądu było takie, że przecież nie muszę mieszkać w Rybniku – powiedział Onetowi Palarz, który odwołał się od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Gliwicach.

“Jak się teraz okazuje, zyskał w swojej batalii potężnego sprzymierzeńca. Pod koniec listopada Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, podczas spotkania w Rybniku zadeklarował, że przystąpi do apelacji w sprawie pozwu. Zdaniem Rzecznika rybniczanin wykazał, że zanieczyszczenie powietrza w mieście przekracza znacznie akceptowalną społecznie miarę” – napisał portal.

Palarz wyraził w rozmowie z Onetem radość z przyłączenia się RPO do jego apelacji. – To utwierdza mnie w przekonaniu, jak ważna jest to sprawa nie tylko dla mnie, ale także dla każdego obywatela Polski, zmuszonego do oddychania rakotwórczym powietrzem. To kolejny krok milowy mający na celu przyspieszenie zmian w zakresie poprawy jakości powietrza w Polsce – dodał.

Palarz napisał w pozwie, że mieszkając od 12 lat w Rybniku, w którym odnotowywane są znaczne przekroczenia norm jakości powietrza, narażony jest na szereg poważnych schorzeń: astmę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, a w końcu nowotwór płuc.

“Podkreślił także, iż zamieszkiwanie w aglomeracji rybnicko-jastrzębskiej powoduje obniżenie komfortu życia, ograniczenie swobody korzystania z mieszkania oraz poruszania się w związku z ogłaszanymi przez władze publiczne zaleceń o pozostawaniu w domu” – czytamy w portalu.

– Nie mogę wychodzić z dziećmi na spacer, uprawiać żadnej aktywności fizycznej, przewietrzyć mieszkania. Przez smog jestem więźniem własnego domu przez około 1/3 roku, bo dni, kiedy w Rybniku przekroczone są normy jakości powietrza, jest ok. 100-130 w ciągu jednego roku – wyjaśnił Palarz dziennikarzowi Onetu.

“W piśmie z końca listopada popierającym pozew Bodnar zauważa, że wbrew stanowisku sądu rejonowego, możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym, a pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska” – napisał portal.

Pomysł wytoczenia państwu sprawy cywilnej zrodził się w Rybnickim Alarmie Smogowym który wsparła Fundacja Frank Bold. Pozywający podkreślają, że nie chodzi im o pieniądze, ale o realne zmiany w zakresie walki z zanieczyszczeniami powietrza na Śląsku i w całej Polsce. Ewentualną wygraną w procesie zamierzają przeznaczyć na cele charytatywne.

– Chcemy zwrócić uwagę na brak działań dotyczących poprawy jakości powietrza w Polsce. Chcemy przekazać władzom sygnał, że nie zamierzamy biernie znosić dalszej bezczynności w zakresie poprawy jakości powietrza. To nie jest tylko mój problem, to problem wszystkich mieszkańców Polski – wyjaśnił Palarz w rozmowie z Onetem.

“To nie pierwsza sądowa interwencja podjęta przez przedstawicieli rybnickiego alarmu. Podobny pozew – ostatecznie oddalony – wystosował w 2013 roku Zdzisław Kuczma. Ten sam działacz doprowadził w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach do uznania opłaty klimatycznej naliczanej przez samorząd Wisły jako niezgodnej z prawem. Zdaniem sądu opłata nie powinna ona być pobierana w miejscach, w których przekroczone są normy zanieczyszczenia powietrza” – czytamy w portalu.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter