Najbardziej zaskoczył wszystkich reprezentujący w Radzie Pragi Północ Sojusz Lewicy Demokratycznej Ireneusz Tondera, który zaproponował, by na pl. Wileńskim stanął pomnik króla Władysława IV Wazy.
– To byłoby rozwiązanie tego problemu i pewnego rodzaju kompromis. To Władysław IV nadał Pradze prawa miejskie 10 lutego 1648 roku. Jest to postać niedoceniana, a przecież to on jako jedyny król Polski jednocześnie był też formalnie carem Rosji oraz królem Szwecji, a pod jego rządami nasze państwo miało największy zasięg geograficzny. Myślę, że warto uczcić jego pamięć, stawiając mu na przykład pomnik konny, bo niewiele jest takich monumentów w Warszawie, a miejsce po “czterech śpiących” doskonale się do tego nadaje – powiedział Onetowi.
Tondera chce jednak powrotu pomnika Braterstwa Broni na Pragę.
.jpg)
– Jestem do niego dość przywiązany jako do elementu charakterystycznego dla dzielnicy. Wybrałbym jednak dla niego inną lokalizację. Pomnik “czterech śpiących” mógłby stanąć w parku Praskim, który przecież nosi imię Żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego – zaproponował.
Radny SLD nie zgłosił jeszcze swojego pomysłu jako formalnego projektu uchwały. Czeka na reakcję społeczną.
















