Otwiera się w nowej karcie

Niewypłacone nadgodziny i zaległe pensje w Nowym Jorku. Prawo stanowe pozwala sięgnąć 6 lat wstecz

Wypłata przesuwana „do czasu, aż klient zapłaci”, nadgodziny po zwykłej stawce, dojazdy między budowami, za które nikt nie płaci. Wyjaśniamy, które z tych praktyk łamią nowojorskie przepisy płacowe.

File5e9ef89a7e82aauthor202004210943
Robert Wisniewski, PC
24 października, 2026
Adwokat Robert Wisniewski – niewypłacone wynagrodzenia i nadgodziny w Nowym Jorku

Zaległa wypłata rzadko wygląda jak kradzież, bo nikt nie wyciąga pracownikowi pieniędzy z kieszeni. Częściej jest to przelew przesuwany z tygodnia na tydzień, nadgodziny rozliczone zwykłą stawką albo godziny dojazdu, które w rozliczeniu po prostu nie istnieją – a nowojorskie prawo pracy traktuje każdą z tych sytuacji jako naruszenie.

Wypłata „jak klient zapłaci” – stary problem polonijnych dzielnic

Na Greenpoincie, w Ridgewood czy w Maspeth te scenariusze są dobrze znane. Szef małej firmy remontowej tłumaczy, że pieniądze będą, „jak inwestor zapłaci”. Restauracja liczy tylko część zmiany, a firma sprzątająca płaci gotówką bez żadnego odcinka. Wielu pracowników uznaje to za cenę życia na emigracji i macha ręką.

Skala zjawiska nie jest marginalna. Kancelaria Robert Wisniewski P.C. przytacza na swojej stronie dane, według których ponad połowa pracodawców narusza przepisy płacowe, a ponad 90% pracowników-imigrantów jest niedopłacanych. Brzmi znajomo? Dla wielu czytelników to nie statystyka, tylko wspomnienie z poprzedniej pracy.

Co mówią przepisy: 6 lat, półtorej stawki i terminowe wypłaty

Prawo stanu Nowy Jork pozwala dochodzić zaległego wynagrodzenia do sześciu lat od dnia, w którym powinno zostać wypłacone. Według prawa federalnego okres ten wynosi do 3 lat; w innych stanach terminy są różne (np. w New Jersey od 2019 r. – 6 lat). Większości pracowników godzinowych za każdą godzinę powyżej 40 w tygodniu należy się co najmniej półtorej stawki, więc płacenie za nadgodziny „prostej” stawki jest naruszeniem. Gdy przepisy federalne, stanowe i lokalne się różnią, pracodawca musi stosować te bardziej rygorystyczne.

Lista naruszeń jest dłuższa, niż się powszechnie sądzi. Kancelaria wymienia wśród nich m.in. niepłacenie za dojazdy między warsztatem a budową i za czas oczekiwania, pracę „poza zegarem” oraz zaniżanie płacy ze względu na wiek lub płeć. Bezprawne są też potrącenia za „niedbałą pracę”, za przerwy krótsze niż 20 minut, za mandaty czy przymusowe „prezenty” czy „daniny”.

Pracownikom fizycznym pensja przysługuje co do zasady co tydzień, a pracownikom biurowym co najmniej co dwa tygodnie. Tłumaczenie, że „klient jeszcze nie zapłacił”, nie zwalnia pracodawcy z terminu wypłaty. Do tego dochodzą dokumenty: zawiadomienie o warunkach płacy (wage notice) przy zatrudnieniu i przy każdej zmianie stawki oraz odcinki wypłat z wymaganymi danymi.

Za braki w tych dokumentach w stanie Nowy Jork grożą odszkodowania ustawowe do 5000 dolarów na pracownika. Ogólne zasady publikuje Departament Pracy stanu Nowy Jork, a pełną listę naruszeń, którymi zajmuje się kancelaria, zawiera jej strona o sprawach płacowych i nadgodzinach.

Co to oznacza dla Polonii: status i gotówka nie zamykają drogi

Najczęstszą barierą nie są przepisy, tylko obawy. Pracownicy boją się pytań o status imigracyjny i utraty pracy, więc latami nic nie robią. Tymczasem kancelaria podkreśla na swojej stronie, że odzyskanie pieniędzy bywa możliwe także wtedy, gdy pracownik nie ma pozwolenia na pracę ani zielonej karty, był opłacany gotówką, nie zachował kopii czeków, a nawet gdy firma zamknęła działalność albo ogłosiła upadłość.

Czas działa przeciwko pracownikowi. Sześcioletnie okno wydaje się długie, ale z każdym kolejnym dniem wypłaty najstarsze tygodnie pracy wypadają poza okres, którego można dochodzić. Kancelaria zwraca na to uwagę wprost: każdy mijający dzień wypłaty może zmniejszać szansę na odzyskanie zaległych kwot.

Bezpłatna konsultacja po polsku

Robert Wisniewski prowadzi sprawy w sądach stanowych i federalnych od ponad 30 lat, a w sprawach płacowych reprezentuje wyłącznie pracowników. Sprawy o zaległe wynagrodzenie kancelaria prowadzi na zasadzie contingency fee: jeśli nie uda się odzyskać pieniędzy, klient nie płaci kancelarii wynagrodzenia.

Pierwsza konsultacja jest bezpłatna, a rozmowa może odbyć się po polsku, bezpośrednio z samym mecenasem. Kancelaria Robert Wisniewski P.C. ma biuro na dolnym Manhattanie, telefon: 212-267-2102.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej; jego lektura nie tworzy relacji adwokat–klient. Materiał jest reklamą usług prawnych (attorney advertising). Wcześniejsze wyniki spraw nie gwarantują podobnych wyników w przyszłości.

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu, jego aktualność ani przedstawione informacje. W przypadku pytań prosimy o bezpośredni kontakt z autorem. Zdjęcia wykorzystane w artykule mają charakter ilustracyjny.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Robert Wisniewski, PC – Robert Wisniewski, Esq.

Robert Wisniewski, PC

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter