Polacy interesują się zdrowiem swoich polityków

Niemal dwie trzecie rodaków uważa, że stan zdrowia najważniejszych polityków w kraju powinien być podawany do publicznej wiadomości - wynika z sondażu agencji badawczej SW Research zamówionego przez portal internetowy "Rzeczpospolitej".

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
6 marca, 2017
Post thumbnail default dark

– Częściej za tym, że informacja o zdrowiu polityków powinna być podawana publicznie są mężczyźni (68 procent), osoby w wieku 35-49 lat (72 proc.), o wykształceniu wyższym (69 proc.), dochodach od 2001 do 3000 zł (69 proc.) oraz badani z miast od 200 do 499 tysięcy mieszkańców (84 proc.) – powiedział Piotr Zimolzak z SW Research.

Profesor Jacek Knopek z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Mikołaja w Toruniu zwrócił uwagę, że w tzw. demokracjach skonsolidowanych propaguje się jawność życia politycznego.

– A z tą kwestią łączy się także stan zdrowia najważniejszych polityków traktowanych jako funkcjonariuszy państwowych. Z sytuacją taką mamy do czynienia m.in. w Europie Zachodniej. W ten sposób reżimy te odróżniają się od autorytaryzmów czy totalitaryzmów, w których stan zdrowia formalnej bądź nieformalnej głowy państwa jest jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic państwowych. Wśród nich wskazać możemy przykład Związku Radzieckiego (szczególnie z pierwszej połowy lat 80. XX wieku) oraz w ostatnim czasie Korei Północnej – wyjaśnił portalowi.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter