Ponieważ w mediach pojawiają się ostatnio liczne wypowiedzi na temat straconej szansy na dokonanie takich oględzin we wrześniu 1993 roku, kiedy doczesne szczątki byłego premiera rządu RP i Naczelnego Wodza przenoszone były z brytyjskiego cmentarza w Newark do podziemi królewskiej katedry na Wawelu, poczuwam się w obowiązku – gwoli dania świadectwa prawdzie historycznej – przypomnieć, że krakowskie środowiska patriotyczne wystąpiły wtedy do pani premier Hanny Suchockiej o zbadanie zwłok przez specjalistów z zakresu medycyny sądowej. Odpowiedziano nam, że jest to niemożliwe z uwagi na kategoryczny protest strony brytyjskiej, uzależniającej jakoby zgodę na przeniesienie ciała gen. Sikorskiego od rezygnacji z ich przebadania.
Prosiliśmy też – powtarzając ten postulat jeszcze kilka razy, niemal przy każdej zmianie prezydenta i rządu – aby władze RP wystąpiły do władz Wielkiej Brytanii o odtajnienie archiwalnych dokumentów, dotyczących tej sprawy. Nasze usiłowania spełzły jednak na niczym i dlatego z ogromnym uznaniem witamy inicjatywę Towarzystwa Miłośników Historii z Warszawy, która może doprowadzić do zrealizowania zgłaszanego od 15 lat przez nasze środowiska wniosku o autopsję zwłok gen. Sikorskiego i udzielenia odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób zginął.
Gdyby okazało się bowiem, że jego śmierć nie nastąpiła w wyniku katastrofy lotniczej, nie wyobrażam sobie, aby władze Rzeczypospolitej nie rozpoczęły wówczas energicznych starań, mających na celu dotarcie do wszystkich materiałów archiwalnych, jakie znajdują się na ten temat w Londynie, Moskwie, tudzież w innych miejscach.
Mam nadzieję, że kardynał Stanisław Dziwisz zezwoli na otwarcie wawelskiego sarkofagu generała Władysława Sikorskiego, umożliwiając tym samym przeprowadzenie czynności, mogących doprowadzić do wyjaśnienia jednej z największych tajemnic z historii Polski i Europy XX wieku.
Kraków, 1 lipca 2008
Jerzy Bukowski rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie












