Po co brać na siebie cudze winy?

Nie rozumiem decyzji władz Uniwersytetu Wrocławskiego, które - jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" - chcą przywrócić 262 niemieckim uczonym doktoraty odebrane im w III Rzeszy, kiedy uczelnia nazywała się Friedrich-Wilhelms-Universität zu Breslau.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
16 stycznia, 2015
Post thumbnail default dark

Czyżby obecni Rektor i Senat poczuwali się do odpowiedzialności za to, co robiono na tej uczelni za czasów Adolfa Hitlera? Przecież nie ma żadnej ciągłości historycznej, ani administracyjnej między tamtą a dzisiejszą szkołą wyższą, którą erygowano 24 sierpnia 1945 roku. Dlaczego więc dobrowolnie chcemy brać na siebie cudze winy?

“GW” napisała, że w skali Niemiec Wrocław był w czołówce, jeśli chodzi o odbieranie tytułów, w większości Żydom, którzy uciekli przed represjami i zostali uznani za zdrajców prowadzących za granicą nagonkę przeciw III Rzeszy.

Jeżeli ci, którym odebrano w tamtych czasach doktoraty lub ich potomkowie chcą domagać się rehabilitacji czy zadośćuczynienia, to niech zwrócą się do jakiejś niemieckiej instytucji naukowej.

Dobrze ujął to jeden z internautów komentujących artykuł na portalu wyborcza.pl:

“Jako Polak i jako absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego nie popieram inicjatywy naprawiania szkód wyrządzonych przez Breslau Universität za czasów Hitlera. (…) To Niemcy powinni naprawiać szkody i jeśli już, to niech obojętnie który niemiecki uniwersytet odda nawet symbolicznie te doktoraty. A tak pójdzie w świat wiadomość, że Senat i Rektor polskiego uniwersytetu czują się odpowiedzialni za to, że Niemcy hitlerowskie odbierały żydowskim naukowcom doktoraty. Jeśli tak, to otworzą drogę prawną do wszelkich dalszych roszczeń o odszkodowania przez rodziny tychże naukowców.”

Dlaczego znowu chcemy bić się w piersi za cudze winy?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter