Pomysł pobierania opłat zrodził się we władzach wojewódzkich jako rewolucyjny sposób na ograniczenie spalin w mieście.
“Smog wisi nad Krakowem kilka miesięcy w roku, często o kilkaset procent przekracza dopuszczalne normy. Specjaliści nie mają wątpliwości – trzeba coś zrobić by to zmienić, bo zanieczyszczone powietrze po prostu nas zabija” – czytamy na stronie internetowej Telewizji Kraków.
Wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak zaproponował więc radykalne rozwiązanie w postaci winiet. Dochody z ich sprzedaży byłyby przeznaczane na dofinansowanie zakupu dobrej jakości węgla dla gospodarstw domowych w mieście.
Krakowscy samorządowcy są jednak zdecydowanie przeciwni temu pomysłowi. Również magistrat nie rozważa wprowadzenia takiego rozwiązania. Co do pieców, to woli zaś wymieniać stare na nowe. W tym roku przeznaczy na to półtora miliona złotych.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)













