“Broń na co dzień zobaczyć można w sali muzealnej, która poświęcona jest zamachowi. Znajduje się w gablocie umieszczonej w podłodze” – czytamy w depeszy PAP.
O to, aby browning trafił do Wadowic zabiegał m.in. włoski dziennikarz i pisarz, watykanista Franco Bucarelli.
– Został wycelowany w następcę Świętego Piotra. Gdyby nie zaciął się przy trzecim strzale, zmieniłby bieg historii. Pistolet jest doskonałą maszyną do zadawania śmierci, ale ktoś go zablokował. To była ręka Matki Bożej. Żeby mógł się znaleźć w Wadowicach musiałem rozmawiać z trzema różnymi ministrami, 21 funkcjonariuszami. Napisałem 32 listy. Rok wojny z biurokracją. Gdy wydawało się, że wszystko jest załatwione, kłopoty pojawiły się na lotnisku – powiedział PAP.
“Wadowickie Muzeum istnieje w kamienicy, w której rodzice Wojtyły Karol i Emilia z Kaczorowskich z synem Edmundem zamieszkali w 1919 roku. Należała ona do miejscowego Żyda, Jechiela Bałamutha. Rok później urodził się w niej Karol Wojtyła” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















