Franciszek uda się tym środkiem lokomocji (prawdopodobnie będzie to najnowszy model zwany “Krakowiakiem”) na Mszę Świętą, którą odprawi na Błoniach.
– Będziemy sugerowali watykańskim służbom wydłużenie tej trasy, żeby Ojciec Święty mógł zobaczyć nasze piękne miasto – powiedział wojewoda przedstawicielom mediów.
Mam nadzieję, że dostojny gość skosztuje również podwawelskich specjałów: obwarzanka na lunch, a maczankę po krakowsku na kolację. Oby tylko nikt nie powiedział mu ze zwierzynieckim akcentem:
– Idze, idze, bajoku.
















