Papież i piosenkarz Bad Bunny spotkali się w Madrycie

Tuż przed opuszczeniem stadionu Bernabéu w poniedziałek wieczorem doszło do krótkiego spotkania i wymiany pozdrowień między Papieżem Leonem XIV a znanym portorykańskim artystą Bad Bunnym, który odbywa tournée po Hiszpanii w tych samych dniach, co podróż apostolska Ojca Świętego. Obecni byli również niektórzy członkowie rodziny muzyka.

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
11 czerwca, 2026
Pope spain bad bunny head
Fot. Vatican Media

Salvatore Cernuzio – wysłannik do Madrytu

Lew i królik w końcu się spotkali – nazwy zwierząt od imienia Papieża i przydomka artysty. Spotkanie potwierdził dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni.

Krótka rozmowa na stadionie

Była to wiadomość, na którą czekało wielu fanów i wiernych podczas trzydniowej wizyty Papieża w Madrycie. Dni te upłynęły pod znakiem entuzjazmu i przekraczających wszelkie oczekiwania frekwencji na wydarzeniach z Papieżem. Spotkanie Leona XIV z piosenkarzem Bad Bunny, którego prawdziwe nazwisko brzmi Benito Antonio Martínez Ocasio, było finałem tych wydarzeń.

Między Ojcem Świętym a artystą doszło do krótkiego powitania i kilku słów rozmowy przed opuszczeniem stadionu Santiago Bernabéu, gdzie w poniedziałek odbyło się pełne energii spotkanie ze wspólnotą diecezjalną. Uczestniczyło w nim 80 tysięcy osób.

Podczas spotkania Papieża z Bad Bunnym obecnych było kilka osób, w tym członkowie rodziny artysty, którego uważa się za ikonę i światowego ambasadora Portoryko, zwłaszcza po jego występie podczas przerwy finału Super Bowl w Stanach Zjednoczonych kilka miesięcy temu.

Bad Bunny prosił o spotkanie z Ojcem Świętym

Jak relacjonowali obecni w pomieszczeniu, piosenkarz powiedział, że jest „naprawdę wzruszony” możliwością uściśnięcia dłoni Papieżowi.

Od zawsze Bad Bunny deklarował się jako katolik – choć niepraktykujący – dzięki swojej głęboko wierzącej rodzinie. To właśnie on sam, jeszcze przed podróżą do Hiszpanii, poprosił o możliwość spotkania z Papieżem.

Obaj jednak „spotkali się” już wcześniej – przynajmniej wirtualnie. Od wielu tygodni tysiące użytkowników mediów społecznościowych, wiedząc, że światowa trasa koncertowa Debí tirar más fotos World Tour zbiega się w czasie z podróżą apostolską Papieża (i odwrotnie), nieustannie zadawały pytanie: „Czy oni się w końcu spotkają?”.

Papież zgromadził większe rzesze

Żartobliwa „rywalizacja” między Bad Bunnym, który podczas dwunastu koncertów w Madrycie i Barcelonie zgromadził łącznie 600 tysięcy osób, a Papieżem, który tylko podczas wieczornego czuwania na Plaza de Lima z adoracją eucharystyczną zgromadził ponad 600 tysięcy młodych ludzi, stała się jednym z najczęściej powracających tematów podczas 72 godzin spędzonych przez Ojca Świętego w Madrycie.

Sam Leon XIV, odpowiadając w samolocie na pytanie korespondentki agencji EFE, czy młodzi przyjeżdżają do Hiszpanii, aby zobaczyć jego czy Bad Bunny’ego, odpowiedział: „Myślę, że wielu przyjedzie zobaczyć Bad Bunny’ego, ale sądzę też, że znajdą się tacy, którzy powiedzą, że są tutaj, aby zobaczyć Papieża. A to wcale niemało”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter