“Członkowie rozbitej szajki handlarzy ludźmi wyznali, że w ciągu ostatnich 5 miesięcy wywieźli za wschodnią granicę przynajmniej 36 kobiet, wśród których ok. 90 proc. stanowiły chrześcijanki, a pozostałe 10 proc. wyznawało hinduizm. Chrześcijańskie i hinduskie rodziny należą do najbiedniejszej warstwy społecznej w muzułmańskim kraju i nierzadko otrzymują propozycje pomocy ekonomicznej w zamian za zgodę na ślub córki z Chińczykiem i jej emigrację do Państwa Środka, podczas gdy część kobiet jest porywana i groźbami zmuszana do małżeństw” – czytamy w portalu.
Obrońcy praw człowieka z Human Rights Watch na czele apelują o ochronę zmarginalizowanych mniejszości religijnych w Pakistanie.
“Władze w Pekinie zaprzeczają, jakoby pakistańskie chrześcijanki miały być zmuszane do prostytucji w Chinach, zarzucając międzynarodowym organizacjom fabrykowanie dowodów i konfabulację. Doniesienia potwierdzają jednak liczby i gwałtowny wzrost Pakistanek starających się o pozwolenie na legalne przekroczenie chińskiej granicy. Do maja br. ambasada Chin w Islamabadzie otrzymała 140 wniosków o przyznanie wizy, tj. tyle samo, ile w całym ub.r. Placówka negatywnie rozpatrzyła przynajmniej 90 aplikacji” – napisała Niezależna.
Human Rights Watch podkreśla falę agresji w stosunku do kobiet, jaką obserwuje się na co dzień w Pakistanie.
“Na przemoc narażone są szczególnie kobiety ze zmarginalizowanych mniejszości religijnych, które zmuszane są do małżeństw z muzułmanami oraz wyrzeczenia się swoich tradycji. Według raportów każdego roku ok. 1000 chrześcijanek i hindusek jest przymuszanych do ślubu z muzułmanami”- czytamy w Niezaleznej.












