Niestety, pobudka zarządzana przez jurnego ptaka o godzinie 5.00 w jednym z gospodarstw w wielkopolskim Gołuchowie zdenerwowała sąsiadów na tyle, że poinformowali policję, która nałożyła mandat na jego właścielkę.
“- Musiałam zapłacić całe 100 złotych”- pożaliła się “Super Expressowi” Teresa Kozera, która nie kryła zdziwienia, że ktoś mieszkający na wsi może wydziwiać na poranne pianie koguta.
Funkcjonariusze zobowiązali ją, by trzymała drób w warunkach nieuciążliwych dla sąsiadów. Kogut nie był jednak posłuszny zaleceniom stróżów porządku publicznego i nadal wykonywał swoje obowiązki.
“- Musiałam go więc zabić. Teraz moje kury chodzą jak wdowy” – powiedziała tabloidowi właścicielka gospodarstwa, która na wszelki wypadek ukatrupiła też 6 małych kogutków.
















