Czyż może w takim razie dziwić, że umiejący robić jedynie dobre wrażenie rząd Donalda Tuska perfekcyjnie wykorzystał znakomitą okazję do autoreklamy, jaką stało się objęcie przez Polskę prezydencji Unii Europejskiej? Rutynowa czynność została potraktowana jako nadzwyczajny sukces, za który obywatele Rzeczypospolitej powinni być dozgonnie wdzięczni jej obecnym władzom.
No cóż, jaki organ, taki orgazm.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















