“Aby zmienić tę sytuację, zakopiańscy radni uznali, że gmina razem z Polskimi Kolejami Linowymi powinna rozpocząć kampanię reklamową Kasprowego Wierchu w… ogólnopolskiej telewizji” – czytamy w “P-GK”.
Tego jeszcze nie było! Narciarze doskonale pamiętający – jak jak – całkiem niedawne czasy, w których kolejka w Kuźnicach ciągnęła się aż do schodów na parking, a co bardziej niecierpliwi zarzucali deski na ramiona i pieszo ruszali w kierunku kotła Goryczkowego (45 minut dosyć szybkim krokiem), przecierają zapewne oczy ze zdumienia, czytając tę wiadomość.
“- Może turyści już nie pamiętają, że jest taka święta góra narciarzy jak Kasprowy Wierch. Może Biuro Promocji Zakopanego mogłoby wesprzeć PKL i wspólnie, wzorem innych ośrodków narciarskich, wyemitować w telewizji kilka spotów reklamowych, które pokazałyby, jak doskonałe warunki ostatnio panują na Kasprowym” – zastanawiał się na łamach gazety wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopanego Marek Trzaskoś.
Co ciekawe, wielkim powodzeniem cieszą się inne wyciągi narciarskie w Zakopanem i w okolicach, a prawdziwy najazd miłośników białego szaleństwa przeżywają Białka Tatrzańska i Bukowina.
Dawno już nie byłem tak zaskoczony.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















