Podobnie jest i teraz. Proboszcz ksiądz Dariusz Raś poinformował, że prace potrwają co najmniej pięć lat, będą kosztować około czternastu milionów złotych, a wyłonionym w ramach konkursu wykonawcą został Międzyuczelniany Instytut Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki. W rozmowie z Radiem Kraków-Małopolska zapewnił, że konserwacja ma być prowadzona tak, by w minimalnym stopniu ograniczać codzienne użytkowanie ołtarza, który będzie dostępny dla wiernych i turystów, także w czasie przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży.
– Sukcesywnie konserwatorzy zgodzili się wyjmować poszczególne elementy i zastępować je czymś godnym pozostawienia w ołtarzu. Gdy rzeźba będzie wracała z konserwacji, do renowacji zostanie oddany kolejny element – powiedział ks. Raś na antenie krakowskiej rozgłośni.
Na pierwszy ogień pójdą zwieńczenie obiektu i rzeźby Piotrowina oraz Świętego Wojciecha.
“Ostatni raz ołtarz Wita Stwosza był odnawiany pół wieku tematu. Parafia liczy, że prace uda się sfinansować z kilku źródeł, między innymi z budżetu państwa” – czytamy na stronie internetowej Radia Kraków-Małopolska.
Mieszkańcy podwawelskiego grodu z pewnością będą uważnie przyglądać się postępowi remontu jednego z tych zabytków, którymi duchowa stolica Polski słynie na cały świat.










