Syn wystąpił z pozwem cztery lata temu domagając się od swojego majętnego rodzica 230 tysięcy euro na studia, w tym także podyplomowe.
“Ojciec odmówił wyłożenia tej sumy, ale sąd nakazał mu wypłacanie synowi kwoty 300 euro miesięcznie. Syn jednak nie zaakceptował wysokości kieszonkowego i ponownie wystąpił do sądu; tym razem żądając jego trzykrotnego podniesienia do 900 euro” – czytamy w depeszy PAP.
Sąd drugiej instancji nie tylko odrzucił ten wniosek, ale także uchylił wyrok z 2014 roku nakładający na ojca obowiązek wspomagania syna 300 euro kieszonkowego.
“- Po czterech latach wymiar sprawiedliwości uznał święte prawo ojca do tego, by mógł zobaczyć, że jego syn sam się utrzymuje. 29-letni syn ma obowiązek zakasać rękawy i wziąć się do pracy nie obciążając dalej rodziców” – powiedział włoskiemu dziennikowi adwokat pozwanego Stefano Marrone.












