W tym roku szczególnie bogaty program przygotowano w Krakowie: bal Wszystkich Świętych, wystawy, nabożeństwo intermedialne z koncertami oraz Noc Światła. Odbyła się ona z piątku na sobotę w kościołach pw. Świętego Józefa i Świętej Katarzyny, a udział w niej wziął odpowiedzialny w Episkopacie Polski za Nową Ewangelizację biskup Grzegorz Ryś, który w rozmowie z Radiem Kraków-Małopolska wyraził obawę, że nawet osoby wierzące zatraciły sens listopadowego święta stanowiącego – jego zdaniem – największą i najradośniejszą tajemnicę chrześcijaństwa.
– Zanim nastała moda na Halloween był jeszcze Bóg. To uroczystość, kiedy czcimy zbawionych, tych, którzy są już w niebie. Trudno o większą radość i lepsze zobaczenie owoców Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, by człowiek żył w Bogu. To wcale nie jest na pierwszym planie katolików, ta radość. Jest tysiąc razy ważniejsza niż będąca poniekąd na zapleczu rywalizacja z innymi propozycjami kulturowymi – powiedział na antenie krakowskiej rozgłośni.
Bp Ryś przypomniał, że uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się z czci oddawanej męczennikom, którzy nie znaleźli się w spisach (tak zwanych martyrologiach), ani w kanonie Mszy Świętej. Odniósł się także do jej nieprawidłowej nazwy, która jest, niestety, powszechnie używana.
– Nie ma Święta Zmarłych. Utarło się takie błędne określenie. Kościół czci wszystkich świętych, a potem modli się za wszystkich zmarłych – wyjaśnił.
Zorganizowaną przez Fundację im. Andrzeja Cudzicha i Wspólnotę Nowe Jeruzalem Noc Światła zakończyła adoracja w kościele pw. Św. Józefa.
– Chcemy stworzyć alternatywną propozycję, ale nie jesteśmy przeciwko komukolwiek, przeciwko Halloween. Będzie nieziemska zabawa. Chcemy podzielić się pozytywną energią i nadzieją, która płynie z naszej wiary – powiedziała Radiu Kraków- Małopolska jedna z organizatorek tej niezwykłej nocy Agnieszka Chmielowiec.










