Otwiera się w nowej karcie

Od roku Newman doktorem Kościoła, kim był dla Jana Pawła II?

Dokładnie przed rokiem Leon XIV ogłosił Newmana doktorem Kościoła. Za pontyfikatu Jana Pawła II nie był on jeszcze świętym, a nawet błogosławionym. Polski Papież wdział w tym wielkim angielskim myślicielu i konwertycie wzór konsekwentnego poszukiwania prawdy i wierności własnemu sumieniu. Jan Paweł II mówił o tym w 1990 r. w setną rocznicę śmierci Newmana. Udostępniamy…

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
2 listopada, 2026
Newman pope
Fot: Vatican Media

Krzysztof Bronk – Watykan

Przez całe życie szukał prawdy, bo tylko ona wyzwala

Dla Jana Pawła II John Henry Newman (1801-1890) był przede wszystkim „miłośnikiem prawdy” i to właśnie z tego względu jego życie i pisma cieszą się do dziś niesłabnącym zainteresowaniem. „Poświęcił on całe życie poszukiwaniu prawdy, bo tylko ona zdolna jest wyzwolić człowieka” – mówił Papież.

Wierny sumieniu, bo w nim przemawia Bóg

Jan Paweł II przypomniał, że podstawowym wyznacznikiem dla tego „pielgrzyma prawdy” była wierność własnemu sumieniu. „Intelektualna i duchowa pielgrzymka Newmana – mówił Papież – była przemyślaną odpowiedzią na wewnętrzne światło, którego istnienia zawsze zdawał się być świadom – światło, którym sumienie oświeca wszystkie życiowe wydarzenia i przedsięwzięcia. Dla Newmana sumienie było ‘posłańcem Tego, który zarówno w porządku natury, jak i łaski, przemawia do nas spoza zasłony’”. Dlatego, opierając się na własnym doświadczeniu mógł pouczać innych: „Badaj jedynie swoje myśli i uczynki; staraj się tylko czynić to, o czym wiesz, że jest Bożą wolą, a z całą pewnością zostaniesz poprowadzony dalej, do pełni prawdy: poznasz moc, znaczenie i olśniewająco piękno ewangelicznej wiary”.

Źródło otuchy dla innych

Papież podkreślił, że postawa ta była oparciem dla samego Newmana w trudnym okresie życia, kiedy za cenę wielkich poświęceń zdecydował się opuścić Kościół anglikański i przystąpić do Kościoła katolickiego. „Jego wyrozumowana wierność drodze, po której prowadziła go Boża Opatrzność, uczyniła z tego doświadczenia – nazwanego przezeń ‘latami ukrytymi” jego życia – źródło otuchy i inspiracji dla wielu ludzi poszukujących ‘portu po burzliwym morzu’”.

Newman pope
Fot: Vatican Media

Jedność wiary i rozumu

Mówiąc o znaczeniu Newmana dla naszych czasów, Jan Paweł II zwrócił szczególną uwagę na „ideę jedności – której był on rzecznikiem – między teologią a nauką, między światem wiary a światem rozumu. Newman głosił, że wiedza nie powinna być pozbawiona jedności, ale zakorzeniona w całościowej wizji. Wykłady na Uniwersytecie Dublińskim zakończył zaskakującym stwierdzeniem: ‘Pragnę, by intelekt mógł poruszać się z całkowitą wolnością i by religia cieszyła się taką samą wolnością, ale zmierzam do tego, by jedno i drugie można było znaleźć w jednym miejscu, ucieleśnione w tych samych osobach’. Czyż w kontekście przemian, zachodzących dziś w europejskiej kulturze, Newman nie wskazuje nam na podstawowy wkład Kościoła w budowę nowej ery, opartej na głębszej prawdzie i wyższych wartościach? Pisał on: ‘Chcę zniszczyć tę różnorodność ośrodków, która we wszystko wprowadza zamieszanie, ponieważ jest źródłem sprzecznych wpływów. Pragnę, by te same miejsca i te same osoby były jednocześnie przybytkami filozofii i sanktuariami kultu …’. Angielski kardynał zwięźle opisuje drogę, po której Kościół musi zmierzać do tego celu: ‘Kościół nie boi się żadnej wiedzy, ale wszystko oczyszcza; nie tłumi żadnego elementu naszej natury, ale kultywuje całość’”.

Miłość do Kościoła, pomimo ludzkich słabości

Papież przypomniał, że wierność własnemu sumieniu doprowadziła Newmana do posłuszeństwa wobec autorytetu Kościoła, najpierw we Wspólnocie anglikańskiej, a potem jako katolika. „Pisma Newmana – mówił Jan Paweł II – rysują przed nami niezwykle wyrazisty obraz jego wytrwałej miłości do Kościoła jako do nieustannego objawienia miłości Bożej do człowieka, na każdym etapie dziejów. Jego wizja była prawdziwie duchowa, pozwalała mu dostrzec wszystkie słabości ludzkiej tkanki Kościoła, ale równie nieomylnie ukazywała tajemnicę ukrytą przed naszym materialnym spojrzeniem. Niech pamięć o Newmanie skłoni nas do przyjęcia za swoją tej znamiennej modlitwy, która tak naturalnie wypływała z jego serca: ‘Nie daj mi nigdy zapomnieć, że ustanowiłeś na ziemi swe własne królestwo, że Kościół jest Twoim dziełem. Twoim ustanowieniem, Twoim narzędziem; że jesteśmy pod Twoją władzą, Twoim prawem, Twoim okiem, że kiedy przemawia Kościół – przemawiasz Ty. Nie pozwól, bym obcując blisko z tą cudowną prawdą stał się niewrażliwy na nią, bym widząc słabość Twych ludzkich przedstawicieli zapominał o tym, że to Ty mówisz i działasz przez nich’”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter