Są to m.in. napisy “Polish sh*t”, “Murderer” oraz swastyki. Pojawiły się dzień po wystąpieniu premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium.
Jest to oczywiście kryminalny akt przestępczy. Polskie MSZ zażądało od izraelskiego resortu spraw zagranicznych wyjaśnień i energicznej akcji.
Wraz z konfliktem w relacjach polsko-izraelskich wywołanych nowelizacją ustawy o IPN polskie obiekty dyplomatyczne w Tel Awiwie stają się coraz częściej miejscem protestów i naruszeń porządku i ekscesów.
W żadnym wypadku temperatura sporu ich nie usprawiedliwia i obie jego strony powinny zdecydowanie dążyć do jej obniżenia.















