Litera “O” jest tak wystylizowana, że można ją równie dobrze potraktować jako znak graficzny i odżegnać się od naturalnego skojarzenia ze słowem “Ożyj”.
O ile reklama Kompanii Piwowarskiej zawisła na przeciw Wawelu zgodnie z ustaleniami poczynionymi długo przed smoleńską katastrofą, o tyle jej “następczyni” została z pewnością wyeksponowana jako świadome nawiązanie do tamtej. Tak zresztą odebrała ją zdecydowana większość krakowian.
Można powiedzieć, że znaleźliśmy się na reklamowym metapoziomie. Spece od marketingu pracujący dla producenta ożywiającego ludzki organizm napoju po mistrzowsku wykorzystali skandal, jaki wywołał “Zimny Lech”, bo trudno uwierzyć, że jest to czysty przypadek, chociaż tak mogą się tłumaczyć, gdyby posypały się na nich gromy co bardziej ortodoksyjnych obrońców czci Lecha Kaczyńskiego.
Czy osiągną w ten sposób reklamowy sukces, któremu zawsze dobrze służą wszelkie skandale?
(4).jpg)
Jerzy Bukowski












