Niespodziewanie dołujący Kosiniak-Kamysz

Największą zagadką ostatnich dni w rodzimej polityce są dla mnie gwałtownie spadające notowania Władysława Kosiniaka-Kamysza w sondażach dotyczących wyborów prezydenckich.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
27 maja, 2020
Post thumbnail default dark

Zanim do rywalizacji stanął Rafał Trzaskowski prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego miał ogromne szanse na wejście do drugiej tury, a w niej na stoczenie wyrównanego boju z Andrzejem Dudą. Jego głównym kontrkandydatem był przez kilka miesięcy Szymon Hołownia, który – w przeciwieństwie do niego – niewiele stracił z wejściem do gry nowego reprezentanta Koalicji Obywatelskiej.

Kosiniak-Kamysz prowadzi spokojną, rzeczową kampanię nie atakując nadmiernie innych kandydatów. Może właśnie to jest przyczyną jego sondażowego dołowania? Polacy chyba wolą ostre personalne naparzanki od merytorycznego prezentowania założeń programowych. A w tej konkurencji prezes PSL jest bardzo słabym zawodnikiem.

Wielu obserwatorów i komentatorów naszej sceny politycznej przewidywało, że Trzaskowski odbierze poparcie Hołowni, ponieważ obaj walczą o ten sam elektorat, podczas gdy Kosiniak-Kamysz skupia się głównie na tych rodakach, którzy wybierają do parlamentu PSL, czyli zamieszkujących wsie i małe miasteczka.

Stało się jednak inaczej, co doprawdy trudno zrozumieć.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter