Na publiczne odczytanie tego listu – o co prosił zagrożony karą pozbawienia wolności do 8 lat Ścigała – nie zgodził się jego pierwszy zastępca Henryk Słomka – Narożański, który kieruje obecnie pracami Urzędu Miasta Tarnowa.
– Po pierwsze list nie był adresowany do mnie, osoby która zastępuje prezydenta. Po drugie uważam też, że dla dobra Pana Prezydenta i dla dobra miasta ten list podczas tej uroczystości nie musiał być czytany. Kopie listu rozdawano wszystkim chętnym – powiedział na antenie krakowskiej rozgłośni.
Ścigała podziękował w swym liście wszystkim uczestnikom Charytatywnego Rautu Prezydenckiego – w tym roku nazwanego Niepodległościowym – za udział w tym wydarzeniu.
Napisał m.in.:
“Nasze miasto, jego mieszkańcy odnajdują szczególne miejsce w historii, będąc pierwszymi, którzy już w ostatnich dniach października 1918 r. podjęli decyzję i działania czyniąc nasze miasto Pierwszym Niepodległym.”
Przypomniał też tarnowskie uroczystości z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości, w których uczestniczył śp. prezydent Lech Kaczyński, pisząc:
“To zaszczyt. To również przywilej ukazania cech naszego miasta: współdziałanie w szacunku dla wartości i odrzucenie dróg konfliktów”.
Aresztowany prezydent poprosił także uczestników rautu, aby “wybiegali w przyszłość, kiedy to Tarnów obchodzić będzie 100-lecie odzyskania Niepodległości”, apelując do nich “o pomoc, zaangażowanie i wsparcie dla idei, aby centralne, państwowe uroczystości tegoż radosnego jubileuszu mogły się odbyć tu w Tarnowie, gdzie rodziła się Niepodległa Polska”.
Swój list z aresztu prezydent Ryszard Ścigała zakończył słowami:
“Dzisiejszy zaś wieczór proszę świętować radośnie, w sposób właściwy dla charakteru tego święta, a jeżeli zechcecie połączyć radość ze szczodrością znamienną dla rautu charytatywnego, to ci, których wspomożecie odpłacą Wam sercem.”
















