Niemieccy neonaziści zaatakowali Polaków

Grupa neonazistów z Drezna w nocy z soboty na niedzielę sterroryzowała gości górskiego schroniska Strzecha Akademicka w Karkonoszach, wykonując przy tym obraźliwe gesty, zachowując się prowokacyjnie wobec Polaków i używając wobec nich wyzwiska "polnische Schweine" - poinformowała "Polska-Gazeta Wrocławska".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
16 stycznia, 2014
Post thumbnail default dark

Agresywni, pijani Niemcy pobili w końcu pracownika Strzechy i jednego z turystów, który w popłochu, bez butów, nocą uciekł do Karpacza.

“- Zupełnie nie spodziewałem się takiego najazdu. Przed ich przyjazdem miła, starsza pani telefonicznie zarezerwowała im noclegi” – powiedział gazecie dzierżawca Strzechy Akademickiej Mirosław Godyń.

W sobotę w schronisku zjawiło się około 20 dobrze zbudowanych, młodych mężczyzn. Początkowo byli spokojni, ale ich agresja rosła proporcjonalnie do ilości wypitego alkoholu.

“- Ewidentnie szukali guza. To była pierwsza tak agresywna grupa, odkąd tu pracuję” – opisał ich zachowanie w rozmowie z “P-GW” barman ze Strzechy Akademickiej Ireneusz Paradowski.

Część Niemców zaczęła zaczepiać Polaków siedzących przy innych stolikach, którzy nie dali się jednak sprowokować.

“Obsługa próbowała uspokajać gości z Drezna. Pijani Niemcy w końcu zaatakowali jednego z pracowników. Pobity został też podpity polski turysta, który niepotrzebnie próbował dyskutować z grupą osiłków” – czytamy w gazecie.

To właśnie on uciekł ze schroniska do Karpacza w samych skarpetkach, zostawiając swoje rzeczy, buty i psa.
Nad ranem Niemcy niepostrzeżenie zniknęli.

“- Musieli wyjść przed szóstą rano, bo o tej porze zaczynamy pracę” – powiedzieli pracownicy obsługi.

Gospodarz Strzechy Akademickiej nie wzywał policji, chociaż bał się, że rozochoceni alkoholem goście zdemolują jego obiekt

“- Doświadczenia z polską policją mam takie, że zwykle odmawiają przyjazdu do schroniska. Tłumaczą się brakiem sprzętu lub ludzi. Pamiętam, że przyjechali jeden raz, ale wówczas w awanturze został pobity policjant po cywilnemu. Dlatego z agresywnymi osobnikami musimy radzić sobie sami” – tłumaczył na łamach “P-GW” Godyń.

Redakcja zapytała przedstawiciela jeleniogórskiej policji, dlaczego odmawia ona pomocy gospodarzom górskich schronisk

“- Dyżurny ma obowiązek podjęcia interwencji, choć dojazd w góry może być utrudniony. W takich sytuacjach współpracujemy z ratownikami GOPR, którzy dysponują sprzętem, którym można tam dojechać w każdych warunkach. Musimy jednak dostać informację” – wyjaśniła gazecie rzeczniczka jeleniogórskiej policji podinspektor Edyta Bagrowska.

Obawiam się, że kolejni Niemcy nie będą mile widziani w Strzesze Akademickiej.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter