Nie tylko polska kampanijna nienawiść, chamstwo i wulgarność

W kampaniach wyborczych padają mocne słowa, czasami nawet obelgi i wyzwiska. Każdy kandydat musi zachować zimną krew, nie dać się sprowokować i przechodzić do porządku dziennego nad takimi eksplozjami nienawiści, zwłaszcza podczas publicznych spotkań, na które oprócz jego zwolenników przychodzą również zdeklarowani wrogowie.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
14 czerwca, 2020
Post thumbnail default dark

Także urzędujący Prezydent RP winien uzbroić się w cierpliwość, ponieważ i on jest często ostro atakowany. Doświadczył tego 5 lat temu Bronisław Komorowski, teraz przechodzi przez to Andrzej Duda. Na pierwszego krzyczano “Komoruski”, drugiego nazywa się “długopisem”.

Nie podobają mi się takie zachowania wobec głowy państwa, chociaż w kampanii wyborczej każdy kandydat jest równy innym. Szacunek do najwyższego urzędu w państwie oraz dla reprezentowanego przez pełniącego go polityka – obojętne co się o nim sądzi – majestatu Rzeczypospolitej powinien jednak hamować zbytnią zapalczywość przejawiającą się chamstwem i wulgarnością.

Zdaję sobie sprawę, że wyraziłem w poprzednim zdaniu klasyczne pobożne życzenie, ale przemilczanie tego, co oceniam na wskroś negatywnie nie leży w mojej naturze.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter