Nie bratać się z gloryfikatorami ludobójców

Organizacje kresowe zwróciły się do władz ustawodawczych i wykonawczych RP z wnioskiem o wprowadzenie prawnego zakazu zawierania umów partnerskich z miastami gloryfikującymi winnej zbrodni ludobójstwa na polskich obywatelach Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich-Ukraińskiej Powstańczej Armii - poinformował portal internetowy "Naszego Dziennika".

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
3 lutego, 2017
Post thumbnail default dark

Autorzy petycji przypominają, że władze poszczególnych miast nie zawsze świadomie podpisują takie umowy z zagranicznymi miejscowościami, w których czczeni są ludobójcy i zbrodniarze wojenni.

Praktyka ostatnich lat pokazuje, że nie wszyscy polscy samorządowcy są na tyle świadomi, wykształceni i uczciwi, by nie czynić rzeczy niegodnych, za jakie uważa się bratanie z gloryfikatorami morderców naszych krewnych na Kresach Wschodnich – powiedział portalowi członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich doktor Zbigniew Kopociński.

Jako przykład wskazał Kraków. Za miasto partnerskie obrał on Kijów, w którym główne ulice noszą nazwiska osób odpowiedzialnych za ludobójstwo ludności polskiej, jak Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz i gdzie znajdują się ich pomniki.

– Czy radni Krakowa podpisaliby taką umowę, gdyby współczesna Rada Berlina wystawiła pomnik Hitlerowi, a w centrum miasta byłby Adolf Hitler Platz? – pytają retorycznie Kresowianie.

“Dodają, że dla wielu z nich, którzy stracili bliskich w wyniku zbrodni OUN-UPA, nie ma żadnej różnicy między ludobójcą niemieckim, sowieckim a ukraińskim, tym bardziej nie mogą zrozumieć relatywizowania zbrodni i dzielenia ofiar na te <lepsze> – zastrzelone niemiecką czy sowiecką kulą i te <gorsze> – zatłuczone banderowską siekierą” – czytamy w “ND”.

Dr Kopociński podał w rozmowie z portalem więcej przykładów polskich miast, które współpracują z ukraińskimi, m.in. Zieloną Górę (województwo lubuskie) oraz cały powiat nowosolski (miejsce ekspatriacji ludzi z tarnopolskiego czy lwowskiego) i nie przeszkadza im, że “bratni” Iwanofrankiwsk (dawniej Stanisławów) jawnie gloryfikuje Banderę czy Szuchewycza.

– Rodzinom ofiar zbrodni OUN-UPA, czy ukraińskiej 14 Dywizji SS-Galizien trudno byłoby uwierzyć, że priorytetami polskiej polityki zagranicznej jest przemilczanie i zakłamywanie ludobójstwa ludności polskiej dokonanego przez Ukraińców lub nawet gloryfikacji osób odpowiedzialnych za te masowe mordy – powiedział.

“Zwracamy się z gorącą prośbą o dokonanie w trybie pilnym odpowiednich zmian w przepisach wykonawczych zobowiązujących władze samorządowe w przepisach wykonawczych zobowiązujących władze samorządowe, aby przed podpisaniem umowy partnerskiej z obcą miejscowością dokonały jej weryfikacji pod kątem gloryfikacji ludobójców Narodu Polskiego, jednocześnie zobowiązując polskie placówki dyplomatyczne do udzielania niezbędnej pomocy” – czytamy w cytowanej przez portal petycji.

W ocenie jej autorów konieczne jest określenie jasnego i czytelnego zakazu zawierania takich umów lub nakaz ich wypowiedzenia w przypadku stwierdzenia faktu gloryfikacji ludobójców Narodu Polskiego przez konkretny samorząd. Jako przykład godnej postawy wymieniają Nową Sarzynę z województwa podkarpackiego, której radni 26 września 2016 roku zawiesili umowę o partnerstwie z miastem Dolina na Ukrainie w związku z nadaniem przez nie tytułu Honorowego Obywatela Stepanowi Banderze.

– Szkoda, że nie wszyscy samorządowcy dysponują tak pozytywnie rozwiniętym poczuciem patriotyzmu; część z nich, niestety, nie rozumie problemu. Stąd nakaz prawny nakładający obowiązek przyzwoitego zachowania przywróciłby właściwy porządek rzeczy i pozwoliłby uniknąć zawierania umów partnerskich z samorządami gloryfikującymi zbrodniarzy polskiej ludności na dawnych Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej – zakończył swoją wypowiedź dla portalu “Naszego Dziennika” dr Zbigniew Kopociński.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter