Uczeni odkryli, że bieszczadzkie i białowieskie stada zmagają się z nicieniem, który przywędrował do Polski w żołądkach jeleni sprowadzanych z Mandżurii – poinformowało Radio Kraków-Małopolska. Pasożyt błyskawicznie się rozprzestrzenił, naukowcy znajdowali go u każdego przebadanego żubra.
– Pierwszy przypadek jego występowania w Polsce odnotowano w 1997 roku w bieszczadzkiej populacji żubra w Nadleśnictwie Lutowiska. Dwa lata później już u wszystkich żubrów, które były badane stwierdzono występowanie tego pasożyta, tak że jego inwazja nastąpiła bardzo szybko – powiedział krakowskiej rozgłośni doktor Wojciech Solarz z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk.
Nicień trafia do żołądków żubrów razem z pokarmem, żywiąc się ich krwią i bardzo szybko rozmnażając. Powoduje osłabienie zwierząt, a nawet śmierć młodych osobników.
Pasożyt jest groźny również dla jeleniowatych i bydła domowego.
Czyżby polskie żubry miały ostatecznie wyginąć?
Jerzy Bukowski
(119).jpg)












