Najmłodszy żak w Polsce jednocześnie opanował materiał z 3 i 4 klasy, regularnie uczęszczał także – wraz ojcem – do laboratorium PL.
Władze Politechniki uważają, że 9-latek może uczyć się ze studentami kilku przedmiotów, m.in. fizyki, matematyki, robotyki oraz techniki i wytwarzania montażu. Właśnie zaliczył pierwszą sesję egzaminacyjną.
“Kamil nie ukrywa, że pasjonuje się budową robotów i wirtualnym modelowaniem 3D. Podczas uroczystego wręczenia indeksu i legitymacji chłopiec zaprezentował model bramy wjazdowej” – czytamy w gazecie.
Najmłodszy student w Polsce marzy o wyjeździe o Genewy, gdzie chce zobaczyć Wielki Zderzacz Hadronów.
Czy to na pewno dobry pomysł, aby odbierać chłopcu dzieciństwo i robić z niego pseudostudenta, nawet jeżeli jest wybitnie utalentowany?
















