Budowa tej pierwszej placówki miała pochłonąć 10 milionów złotych, a jej sfinansowanie wzięły na swoje barki władze samorządowe miasta i powiatu wołomińskiego.
“Rozpoczęcie prac obiecywano w tym roku, a zakończenie w stulecie Bitwy Warszawskiej w 2020 roku. Do wbicia pierwszej łopaty droga jednak jeszcze daleka. Dopiero miesiąc temu władze Wołomina podpisały umowę na wykonanie projektu budynku muzealnego w Ossowie” – czytamy gazecie.
Dlaczego?
“- Długo trwał wybór firmy, która tego dokona. Ogłaszaliśmy aż trzy przetargi. Oferenci żądali zbyt wysokich kwot. Teraz liczymy, że budowa rozpocznie się na wiosnę przyszłego roku. Będzie prowadzona etapami. Z pewnych rzeczy chcemy zrezygnować, np. z żywej zieleni na dachu, która jest droga w utrzymaniu. To powinno obniżyć koszty” – powiedział na łamach “Rz” dyrektor odpowiedzialnej za przygotowanie tej inwestycji Samorządowej Instytucji Kultury “Park kulturowy – Ossów – wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku” Maksym Gołoś.
Z najnowszych wyliczeń wynika, że koszty mogą wynieść nawet 13 mln zł.
Dyrekcja “Parku kulturowego” będzie zabiegać o pieniądze unijne, a także od prywatnych darczyńców. Powołano już fundację, która ma się zajmować zbiórką pieniędzy na budowę.
“Władze Wołomina przeznaczyły pod muzeum działkę o powierzchni blisko 6 tys. mkw. w centrum Ossowa. Ma tam powstać obiekt składający się z trzech części podzielonych świetlikami” – napisała “Rz”.
A Gołoś dodał:
“- Jeśli do 2020 roku nie uda się muzeum wybudować, to nigdy się to nie uda.
Także powstające w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej (powołane do życia w 2008 roku) miało być gotowe na 75. rocznicę jej wybuchu. Otwarcie przesunie się jednak co najmniej o rok.
“W trakcie budowy okazało się, że grunt jest niestabilny. Z kolei przy jego umacnianiu budowniczowie niespodziewanie natrafili na podziemne instalacje wodno-kanalizacyjne. W mediach pojawiły się głosy o złym przygotowaniu inwestycji” – czytamy w gazecie.
Jeszcze gorzej wygląda sprawa budowy siedziby Muzeum Historii Polski na skarpie przy warszawskiej Trasie Łazienkowskiej.
“Prace nie ruszyły, bo brakuje funduszy. Ministerstwo Kultury liczy na pieniądze z nowego unijnego budżetu na lata 2014-2020” – napisała “Rzeczpospolita”.
















