Jedna z nich uskarżała się na duszności i bóle głowy, dlatego trafiła na SOR.
– Kobieta leczyła się już wcześniej, prawdopodobnie pomieszała alkohol z lekami. Położono ją na oddziale i podłączono do monitora, który wyświetla dane na temat akcji serca – powiedział Frondzie ordynator oddziału doktor Ali Issa Darwich (pracujący od lat w Polsce syryjski lekarz).
Zaraz potem pielęgniarka zauważyła, że leży ona w łóżku razem z koleżanką, która ją przyprowadziła do szpitala i “ostentacyjnie okazują sobie bliskość”. Kiedy zwróciła im uwagę, obie zareagowały bardzo agresywnie.
“Jedna z kobiet kopała, szarpała i gryzła ratownika medycznego. Druga – pacjentka przyjęta na oddział – wstała z łóżka z kablami podpiętymi do monitora, zrzucając urządzenie na podłogę. Lesbijki całkowicie zniszczyły urządzenie monitorujące akcję serca. Jego wartość to 10 tys. złotych. Obie kobiety były pod wpływem alkoholu, u jednej z nich wykryto ponad 2,3 promila. Po wytrzeźwieniu kobiety przeprosiły za zajście. Sprawą zajęła się zakopiańska policja” – czytamy w portalu.
A może wiał wiatr halny, który wywołuje niestandardowe zachowania tak u górali, jak i wśród ceprów.
















