Chociaż ten przedmiot jest nieobowiązkowy, cieszy się dużym zainteresowaniem rodziców i uczniów.
“Najpopularniejszą formą prowadzenia lekcji są zajęcia w ramach zespołów regionalnych, które powstały przy zakopiańskich szkołach” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
– To są wartości, które musimy pielęgnować. Dzieci muszą je wynieść ze szkoły. Część z nich wynosi je z domu, gdzie są one powielane z dziada pradziada przez młodsze pokolenia. Rolą szkoły jest natomiast, aby rozpowszechniać wiedzę o przyrodzie, o kulturze podhalańskiej, o historii regionu. Od nas, dorosłych, zależy jak do tego podejdziemy, co będziemy chcieli przekazać dzieciom. Mamy opracowany specjalny program, poprzez naukę tańca i śpiewu góralskiego chcemy rozwijać tożsamość regionalną dzieci oraz wspierać ich rozwój fizyczny – powiedziała na antenie RK dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Zakopanem, przy której działa zespół regionalny Skibowiańskie Zwyrtliki, Monika Karpiel.
“Urząd Miasta w Zakopanem pokrywa koszty organizacji 2 godzin zajęć w tygodniu. Każda ze szkół musi znaleźć fundusze na opłacenie muzykantów i zakup strojów oraz opracować indywidualny program zajęć” – napisano na stronie Radia Kraków.
Uważam, że takie lekcje regionalizmu powinny być w szkołach podstawowych (a może i w średnich) w całej Polsce.
















