Zastanawiam się, czy nie powinien tam również spocząć Prezydent Lech Kaczyński. Byłoby coś symbolicznego w fakcie pochowania obok siebie dwóch głów państwa, a zarazem mężów stanu bardzo podobnie – chociaż w zupełnie odmiennych warunkach politycznych – sprawujących swój urząd.
Rodzina śp. Lecha Kaczyńskiego chciałaby, żeby spoczął On w rodzinnym grobowcu na Powązkach, ale sądzę, że ostatecznie przychyliłaby się do wysuwanych przez wiele poważnych środowisk postulatów pochowania Go w jednej z najgodniejszych polskich nekropolii. Padają w tym kontekście propozycje Wawelu i warszawskiej archikatedry pw. Świętego Jana.
A gdyby tak pochować obu Prezydentów w jednym miejscu?
Jerzy Bukowski















